Rusza wyścig po unijną pomoc

W | 2008-03-28 22:22

W poniedziałek wystartują wreszcie pierwsze konkursy na unijne pieniądze na drogi i wodociągi w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Pieniędzy na pewno nie wystarczy dla wszystkich, szansę mają tylko naprawdę ważne projekty

 

Regionalny Program Operacyjny województwa podkarpackiego to największy jak dotąd tego typu program unijny. W latach 2007-13 do regionu ma wpłynąć dzięki niemu astronomiczna suma 1,136 mld euro! Ta kwota jednak musi zostać podzielona dosłownie na wszystko: od dróg, poprzez rozbudowę uczelni, szpitali, po unowocześnianie firm. Część pieniędzy urząd marszałkowski już podzielił i wiadomo, jakie duże, znaczące dla Podkarpacia inwestycje, zostaną zrealizowane. M.in. będzie rozbudowywana Politechnika Rzeszowska, Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, zmodernizowany Zamek Kazimierzowski w Przemyślu, modernizacji doczeka się też wiele dróg wojewódzkich. W RPO jest zarezerwowanych na 28 inwestycji 235 mln euro. Pozostała kwota z ponad miliarda euro jest do rozdysponowania. Choć jednak 2007 rok dawno za nami, nie udało się do tej pory ogłosić ani jednego konkursu na te pieniądze. Według najnowszego harmonogramu ustalonego przez Podkarpacki Urząd Marszałkowski pierwsze cztery konkursy powinny ruszyć jeszcze w marcu.

- I tak się stanie. Ogłosimy je w najbliższy poniedziałek, czyli 31 marca - uspokaja Ryszard Jur, dyrektor departamentu wdrażania projektów infrastrukturalnych RPO w urzędzie marszałkowskim.

Będą to konkursy na drogi gminne, powiatowe, wodociągi i infrastrukturę przeciwpowodziową. Okazuje się, że pieniędzy na te zadania nie ma zbyt wiele. Na drogi gminne do wykorzystania będzie zaledwie 46 mln złotych (w 2010 roku będzie jeszcze jeden konkurs), na powiatowe 117 milionów (to jedyny konkurs), na wodociągi i stacje uzdatniania wody 53 mln złotych, a na zabezpieczenia przeciwpowodziowe 96 milionów (na oba te zadania będą jeszcze ogłaszane konkursy w 2010 i 11 roku). Wnioski można składać do końca maja. Pierwsze płatności zostaną uruchomione w czwartym kwartale tego roku.

- W tych konkursach będą mogły wystartować głównie samorządy. Wnioskodawcy muszą pamiętać o kryteriach. Szanse na dofinansowanie będą miały np. te projekty drogowe, co do których zostanie wykazane ich znaczenie dla rozwoju firm i terenów inwestycyjnych w ich rejonie - uczula dyrektor Jur.Krótko mówiąc dofinansowanie ma szansę dostać raczej droga przy terenach, które gmina chce przeznaczyć pod inwestycje, niż polna, która skraca drogę do remizy.

Na Podkarpaciu nie ma chyba gminy, która nie ostrzyłaby sobie zębów na unijną pomoc. Oczekuje jej m.in. Rzeszów. - Chcemy przystąpić do każdego z konkursów, który zostanie ogłoszony w najbliższym czasie. Mamy nadzieję, że nasze projekty zostaną zakwalifikowane - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. Rzeszów chce dostać pomoc na remont ul. Dębickiej, która jest na terenie przyłączonej do miasta na początku roku części Przybyszówki. Droga jest w bardzo złym stanie, nie ma chodników. Koszt całej inwestycji miasto oszacowało na 7 mln złotych. Chce też wybudować nową drogę na Staromieściu (5 mln złotych). Złoży też wniosek dotyczący programu przeciwpowodziowego na łączną kwotę 40 mln złotych i wodociągi na Słocinie i Pobitnie na 6 mln złotych.

 

więcej na link

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

« powrót