Działka przy ratuszu idzie pod młotek
Szpetny parking nieopodal Rynku zniknie. Zostanie na nim wybudowana
kamienica. Miasto chce, by urodą nie ustępowała pięknie odnowionym
kamieniczkom w śródmieściu. Przyszły inwestor pod budynkiem musi
zaplanować dwukondygnacyjny parking. 10 lat temu konkurs na koncepcję
architektoniczno-urbanistyczną zagospodarowania działki przy ratuszu
wygrał zespół z rzeszowskiego Autorskiego Studia Architektury.
Zwycięski projekt zakładał zabudowę mniej więcej połowy działki, na
której jest parkingKilkuarowa działka położona w samym sercu Rzeszowa
zostanie sprzedana - taką decyzję podjął prezydent Tadeusz Ferenc. -
Chcemy, aby powstał tam budynek podobny do pięknie odremontowanych
kamienic w śródmieściu - tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik
prezydenta Rzeszowa.
Parking przy ratuszu wyłożony betonowymi płytami nijak nie przystaje do
odnowionego Rynku. Dlatego od zakończenia remontu centralnego placu
Rzeszowa miasto snuje plany związane z zagospodarowaniem tego
atrakcyjnego terenu.
Sprawą zajmowała się komisja estetyki działającą przy prezydencie
miasta. Wśród koncepcji przedstawionych przez jej członków najczęściej
przewijał się pomysł powrotu do wyników konkursu organizowanego przez
Stowarzyszenie Architektów Polskich 10 lat temu. Konkurs na koncepcję
architektoniczno-urbanistyczną zagospodarowania działki przy ratuszu
wygrał wtedy zespół z rzeszowskiego Autorskiego Studia Architektury.
Zwycięski projekt zakładał zabudowę mniej więcej połowy działki, na
której jest parking. - Taki był wymóg konserwatorski. Dzięki takiej
zabudowie można zachować dobrą ekspozycję ratusza od strony ul.
Słowackiego - tłumaczy Zbigniew Jucha, szef rzeszowskiej delegatury
Służby Ochrony Zabytków. Kamienica miała być przeznaczona na potrzeby
urzędu miasta, z magistratem łączyć ją miał podziemny korytarz. Dziś
takie przeznaczenie przyszłego budynku nie wchodzi w rachubę. -
Wolelibyśmy, aby w tym miejscu powstał hotel albo biura. W grę nie
wchodzi także handel - tłumaczy Chłodnicki. Ratusz będzie chciał
postawić przyszłemu inwestorowi także inny wymóg. - Chodzi o to, aby w
tym miejscu nadal mogło parkować tyle samo samochodów co dzisiaj. Można
to zapewnić poprzez budowę dwukondygnacyjnego parkingu pod przyszłym
budynkiem - mówi Chłodnicki.
Wymogi stawiane przez magistrat, dotyczące przyszłego budynku oraz
miejsc postojowych, spełniałby po niewielkich przeróbkach projekt
studia ASA. Problem jednak w tym, że miasto nie może narzucić
przyszłemu właścicielowi działki budowy właśnie według tego projektu.
Co więcej, w śródmieściu nie ma obowiązującego planu zagospodarowania
przestrzennego, który nakazywałby realizację takiej, a nie innej
zabudowy. Czy oznacza to, że ten, kto kupi działkę, będzie mógł sobie
zbudować, co tylko mu się zamarzy? - Przyszły inwestor będzie musiał
starać się o wydanie przez miasto warunków zabudowy. A te zostaną
określone w taki sposób, by budynek spełniał stawiane przez nas
oczekiwania. Poza tym teren, na którym powstanie kamienica, to ścisłe
centrum miasta, nad którym czuwa konserwator zabytków. On także nie
dopuści do tego, by powstało tam coś, co nie przystaje do charakteru
zabytkowego śródmieścia - zapewniają miejscy urzędnicy.
Przetarg, który wyłoni inwestora przyszłej kamienicy, odbędzie się
najwcześniej jesienią. - Taka jest procedura. Na sprzedaż działki musi
wyrazić jeszcze zgodę rada miasta, ta decyzja będzie się przez miesiąc
uprawomocniała, później ruszy procedura przetargowa, która zakończy się
prawdopodobnie na przełomie września i października - tłumaczy
zawiłości związane ze sprzedażą działki Aleksander Nowosad, zastępca
dyrektora rzeszowskiego Biura Gospodarki Mieniem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów, Artur Gernand, wtorek, 25 marca 2008r.

